Artykuł sponsorowany
Dlaczego płytki kolczaste stały się punktem zwrotnym dla prefabrykacji wiązarów w Polsce

Ręczne składanie więźby dachowej bezpośrednio na placu budowy przez dekady stanowiło podstawę wznoszenia budynków, jednak z czasem przestało odpowiadać na rosnące tempo inwestycji. Branża budowlana zaczęła poszukiwać rozwiązań gwarantujących powtarzalne parametry nośności oraz znaczne skrócenie czasu przygotowania elementów konstrukcyjnych. Na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku na polskim rynku pojawiła się technologia, która umożliwiła ostateczne przejście od indywidualnego rzemiosła ciesielskiego do seryjnej produkcji fabrycznej. To właśnie stalowe łączniki z wytłoczonymi zębami otworzyły drogę do powtarzalnej prefabrykacji drewnianych układów nośnych. Odpowiednio zaprojektowany detal pozwolił na ustandaryzowanie procesu budowy dachów w budownictwie mieszkaniowym i komercyjnym.
Przeczytaj również: Dlaczego warto współpracować z UNICEF?
Płytki kolczaste a zmiana pracy węzła wiązarowego
Nowe rozwiązanie pozwoliło na odejście od tradycyjnych metod łączenia drewna za pomocą gwoździ, śrub czy skomplikowanych zaciosów. Płytki kolczaste to specjalnie profilowane, ocynkowane blachy stalowe wyposażone w gęsto ułożone kolce. Po wprasowaniu w zestawione doczołowo deski łączą one drewno w jednej płaszczyźnie bez dodatkowego nakładania elementów na siebie. Taki mechanizm przenosi obciążenia równomiernie na dużą powierzchnię styku.
Przeczytaj również: Projekty UNICEF wspierane przez Procter&Gamble
Zastosowanie pras hydraulicznych o nacisku kilkudziesięciu ton sprawia, że węzeł zyskuje bardzo wysoką odporność na naturalną pracę drewna. Sezonowe zmiany wilgotności oraz temperatury otoczenia nie powodują luzowania się połączeń, co wcześniej bywało problemem w przypadku klasycznych technik dekarskich. Technologia ta skutecznie zmniejsza zależność parametrów dachu od bieżących umiejętności i dyspozycji ekipy montażowej przebywającej na budowie.
Przeczytaj również: Na czym polega projekt „Firmy z sercem”?
Przeniesienie procesu łączenia do zadaszonej hali ułatwiło ścisłą kontrolę całego cyklu. Gotowe elementy trafiają na plac budowy jako pełnowymiarowe moduły przygotowane do bezpośredniego montażu przy użyciu dźwigu. Zapewnia to zachowanie identycznej nośności i kształtu w każdej kolejnej sztuce wyprodukowanego wiązara. Precyzja styków pozwala budować konstrukcje o znacznych rozpiętościach bez konieczności stawiania wewnętrznych ścian nośnych.
Wymagania inżynieryjne i standaryzacja produkcji
Przejście na prefabrykację wymusiło głęboką zmianę w podejściu do przygotowania materiału i samego projektowania. Produkcja wiązarów opiera się na zaawansowanym oprogramowaniu inżynierskim, które precyzyjnie oblicza siły działające na każdy węzeł dachu. Obliczenia te definiują wielkość blach łączących oraz klasę wytrzymałościową stosowanej tarcicy. Drewno przeznaczone do wprasowania płytek podlega rygorystycznemu suszeniu komorowemu i struganiu. Poszczególne elementy są następnie docinane na maszynach sterowanych numerycznie, co gwarantuje milimetrową dokładność spasowania wszystkich styków doczołowych.
Wczesny etap upowszechniania tych rozwiązań w Polsce wiązał się z działalnością pionierskich zakładów przecierających szlaki dla nowej technologii. Dobrym przykładem takiego procesu w województwie kujawsko-pomorskim była produkcja prowadzona przez zakład Moderndach Łochocin. Działalność ta stanowiła jedno z wczesnych wdrożeń seryjnej prefabrykacji dachowej w naszym kraju. Zbierane w tamtym okresie doświadczenia produkcyjne i projektowe pomagały oswajać lokalny rynek z rozwiązaniami, które dzisiaj stanowią ogólnopolski standard.
Ciągłość tych doświadczeń technicznych na Kujawach reprezentuje obecnie spółka Mistral Kwiatkowski i Wspólnicy, kontynuująca produkcję nowoczesnych wiązarów dachowych. Przedsiębiorstwo wykorzystuje zautomatyzowane linie CNC w zakładzie zlokalizowanym przy autostradzie A1, zapewniając sprawną realizację zleceń dla budownictwa mieszkaniowego oraz obiektów wielkopowierzchniowych. Rozbudowane zaplecze technologiczne umożliwia realizację zamówień z zachowaniem pełnej rygorystyki narzucanej przez współczesne normy.
Rozwój technologii pociągnął za sobą konieczność uporządkowania przepisów budowlanych. Zharmonizowana norma PN-EN 14250 ściśle określa parametry, jakie muszą spełniać kratowe konstrukcje drewniane łączone mechanicznie. Standaryzacja ta ułatwia inżynierom nadzoru weryfikację jakości dostarczanych modułów, a projektantom pozwala na optymalizację zużycia surowca.
Stalowe łączniki z wytłoczonymi kolcami zmieniły całkowicie koncepcję wznoszenia zadaszeń. Przekształcenie węzła z tradycyjnego oparcia ciesielskiego w zaawansowany układ sił przeniosło ciężar odpowiedzialności z placu budowy na deski kreślarskie i hale produkcyjne. Modułowe podejście skróciło czas montażu więźby do zaledwie kilku dni roboczych, eliminując opóźnienia wynikające z trudnych warunków pogodowych. Prefabrykacja oparta na tym rozwiązaniu ustabilizowała jakość geometrii dachów, czyniąc je wysoce przewidywalnymi i bezpiecznymi elementami współczesnej architektury.



